RSS
 

Archiwum - Styczeń, 2015

Rozdział 10

16 sty

Loki nie przejmował się opinią innych . Odkąd matka zapewniła go , że spokojnie może usiąść na tronie ( a tylko jej naprawdę wierzył ) , od razu zaczął się zachowywać jak król . Właściwie nie chodziło o jakieś królewskie obowiązki ,ale samo upajanie się myślą ,że w końcu udało mu się osiągnąć to o czym od zawsze marzył . Objął tron, ojciec go docenił , wyróżnił . W końcu to on , a nie Thor został dziedzicem Asgardu . Mimo swojej pozycji bóg kłamstw był nadal. szykanowany przez najbliższych współpracowników . Na pozór byli przykładnymi poddanymi . Kłaniali się , bili pokłony , ale mrucząc przy tym obraźliwe obelgi . Loki starał się nie zwracać na nie uwagi , ale po pewnym czasie zaczęło mu to przeszkadzać . Siedział markotny na tronie całe dnie , zdając sobie sprawę , że nigdy nie będzie tak szanowany jak Odyn i nigdy nie będzie miał tyle posłuchu , ile miał jego brat . Ta myśl go dołowała żeby zapomnieć o tym choć na chwilę odbywał codziennie przechadzki , wyprawiając się w nieznane dotąd części pałacu . Podczas jednej z takich wycieczek doszedł aż do starej kuchni . Nikt już z niej nie korzystał od wielu lat , toteż Lokiego zdziwił zapach dymu . Postanowił sprawdzić te podejrzane zjawisko . Zajrzał do środka . Pomieszczenie nie było duże , za to mocno zakopcone i brudne. Pod bladymi ścianami stało parę drewnianych szafek , które zaczęły się powoli zmieniać w trociny . Obok nich leżały resztki czegoś , co wyglądem przypominało stół . W pokoju ktoś siedział . Najwyraźniej coś robił przy starej kuchence , bo żarzył się ogień . Loki otworzył cicho drzwi , zakradając się do środka . Szedł powoli i ostrożnie , jak miał w zwyczaju .
- Czemu się nie przedstawisz Loki ? – zapytała postać , nawet się nie odwracając .
- Skąd wiesz , że to ja ? – spytał wyraźnie zdenerwowany Loki , tym , że ktoś zwraca się do niego po imię , kiedy powinno się tytułować go królem .
- Poznałam .
- Masz się natychmiast pokazać ! – rozkazał bóg , podnosząc głos . Postać wstała i odkręciła się twarzą do Lokiego . Była to dziewczyna o twarzy ubrudzonej węglem . Jej brązowe włosy uczesane były w niedbałego warkocza , a jej oczy wpatrywały się w bliżej nieokreślony punkt . Loki czekał aż dziewczyna padnie na kolana przed nim i ucałuje jego buty , ale ona wpatrywała się tylko gdzieś przed siebie . Bóg podszedł do niej i pomachał jej ręką przed oczami . Nawet nie mrugnęła . Wtedy pojął , że coś jest nie tak .
- Czy ty mnie nie widzisz ?
- Nie . Jestem niewidoma .
- W takim razie jak mnie rozpoznałaś ?
- Po krokach . Każdy w tym zamku chodzi inaczej .
- Przebywanie w tej części zamku jest niedozwolone wiesz ?
- Oczywiście , że tak , ale co mam zrobić ? Nie mam za bardzo gdzie gotować i gdzie pracować . Kto by chciał zatrudnić niewidomą ?
Loki pomyślał , że jeśli ukończy ten niezgodny z prawem proceder to ojciec spojrzy na niego bardziej przychylnym okiem . Miał już chwycić dziewczynę za ramię i wyprowadzić , ale coś go tknęło . Coś dziwnego .
- Dobrze , ulituję się nad tobą i okażę ci łaskę . Tylko tym razem . Jeśli cię tu spotkam jeszcze kiedyś surowo tego pożałujesz rozumiesz ?
- Oczywiście .
Bóg kłamstw odwrócił się napięcie , bojąc się , że jeśli zostanie tam dłużej to się ubrudzi . Stojąc jednak w drzwiach zapytał dziewczynę :
- A jak chodzi Odyn ?
- Dumnie . Jego kroki są ciężki , dostojne . Cała posadzka drży , kiedy on idzie .
- A ja ?
- Bardzo cicho i delikatnie . Twoje kroki brzmią jakbyś się ciągle skradał .
Nie wiedzieć czemu te słowa bardzo nie spodobały się Lokiemu . Pstryknął palcami , znikając w kłębach dymu .

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Uwaga ! Uwaga !

04 sty

Drodzy czytelnicy i fani Lokiego, przepraszam za tak krótkie noty, ale zrozumcie szkoła. Oprócz tego jak wcześniej wspominałam piszę książkę, więc ona jest moim priorytetem . Jeśli ktoś jest nią zainteresowany to oczywiście proszę pytać . Pragnę dodać,że od rozdziału 10 zacznię się już akcja, możecie spodziewać się wielu niespodzianek i zwrotów akcji . Chcę również podziękować drogiej Sauly za skrupulatne wyliczanie moich błędów, dzięki temu wiem, że czyta bardzo uważnie za co jestem wdzięczna. Daję mi to też motywację do doskonalenia się . Jeszcze raz muszę Wam podziękować za liczne odwiedziny i komentarze, jesteście naprawdę cudowni, dzięki Wam mam jeszcze ochotę używać moich szarych komórek . Jeśli byście chcieli się czegoś więcej o mnie dowiedzieć to piszcie w komentarzach . Postaram się odpisać.

Autorka

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Dodatek do rozdziału 9

04 sty

To nie był sen, to coś diametralnie lepszego . To jawa, to dzieje się naprawdę . Naprawdę jestem królem Asgardu . Po tylu trudach, po tylu upokorzeniach ze strony mego drogiego braciszka, po tylu latach życia w jego cieniu i pod ,,rządzami” Odyna, cały Asgard jest mój – myślał Loki, rozgolądając się po pustej sali tronowej . Nie śmiał na razie siadać na tronie z obawy, że to wszystko to tylko podstęp albo jakiś sprawdzian . Patrzył tylko na tron z dziką żądzą .
- Spokojnie, naprawdę możesz usiąść – powiedziała Frigga, wchodząc do sali i obserwując swojego syna .
- Wolę się jeszcze wstrzymać, a nuż Odynowi znowu wpadnie do głowy inny pomysł. Może to wykorzystać jako pretekst, żeby się mnie pozbyć. Zrobi ze mnie uzurpatora, a potem przywróci Thora z wygnania, by wymierzył sprawiedliwość, a ja znów skończę jako samotny włóczęga, upadły książę .
- Nie rozpędzaj się Loki. Nikt nie chce cię o nic oskarżać, zostałeś królem ,bo taka była wola Wszechojca.
- I mam uwierzyć, że tak po prostu odda mi władzę i tron ? Czy on myśli,że jestem taki głupi ?
- Nie, on ci po prostu ufa. Podobnie jak ja, ale o tym chyba wiesz ? -zapytała , podchodząc bliżej i kładąc na ramieniu syna swoją dłoń. Loki początkowo nie ruszył się , ale teoria o ,,rzekomym” zaufaniu Odyna nie dawała mu spokoju. Strzepnął rękę matki i spytał z wyrzutem :
- Naprawdę wierzysz, że mogę być inny ?
- Synu, kocham cię i wierzę całym sercem, że możesz się zmienić na lepsze.
- To znaczy tylko, że jesteś naprawdę naiwna.
- Czyli nie zamierzasz się zmienić ? Wiesz, że jeśli dasz ojcu powód to on cię wyrzuci ?
- Przed chwilą powiedziałaś ,ze mi ufa! – krzyknąl Loki – A teraz co ?
- Mówię tylko,że nie zostałeś królem z woli ludu…
- Tylko dlatego,że ojciec chciał zrobić na złość Thorowi ? Myśli, że jest taki mądry i przebiegły . Kim on jest w prównaniu ze mną, bogiem kłamstw ?
- Jest twoim ojcem . Nie zapominaj o tym .

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii