RSS
 

Archiwum - Czerwiec, 2016

Rozdział 67

17 cze

Loki wciąż siedział z nosem w książkach, kiedy Amy wstała. Automatycznie chwyciła się za gardło, próbując wypowiedzieć choć słowo, ale nie mogła z siebie wydobyć żadnego. Cicho ześlizgnęła się z łóżka, obserwując jak Kłamca dzięki swoim zdolnościom przegląda parę książek jednocześnie. Chwyciła jedną z nich i przycupnęła obok, podciągając kolana pod głowę. Loki nawet nie podniósł wzroku znad lektury. Nie musiał, czytając jednocześnie, zaglądał w myśli dziewczyny. Była zawsze w myślach taka szczera, nawet teraz, gdy rozmyślała o tym jak bardzo boli ją gardło i jak bardzo jest zdezorientowana całą sytuacją. Zdążyła polubić Asgard z wszystkimi jego mieszkańcami, dziwactwami i całą jego magią. Thor i Jane stali się jej oddanymi przyjaciółmi i nawet Odyn nie patrzył się już na nią morderczym wzrokiem. Mimo tego wszystkiego Amy zdawała sobie sprawę, że nie pasuje i nigdy nie będzie pasować do tego świata. Była Ziemianką i tam było jej miejsce.

- Wcale, że nieprawda – odezwał się po paru minutach, nadal nie odrywając wzroku. Dziewczyna za to spojrzała na niego ze zdziwieniem, nie rozumiejąc tego co powiedział. Zdania wyrwane z kontekstu to było coś, do czego nie potrafiła się przyzwyczaić. Bóg widząc uniesione brwi Amy, ciągnął dalej – Ziemia nie jest miejscem dla Ciebie. Tam nikt na Ciebie nie czeka, nikogo tam nie masz. Przestań tęsknić za Ziemią, bo tu masz dużo lepiej. Nie zaprzątaj sobie tym więcej głowy, bo Twoje myśli powodują u mnie mdłości. Zapomnij o ludziach, tutaj możesz być kimś więcej. Oczywiście tylko wtedy, gdy przystaniesz na moją propozycje. Zostań moją żoną, a uczynię Cię prawdziwą boginią, zostań królową Asgardu, a już nikt nigdy nie powie Ci co masz robić. Będziesz wolna i potężna. Czy właśnie nie tego najbardziej na świecie pragną istoty ludzkie ?

- Więc jesteś człowiekiem Loki ? – zapytała Amy. Znów chwyciła się za gardło, ale już jej nie bolało. Uradowana tym, spojrzała na Kłamce, domagając się odpowiedzi na zadane pytanie.

- Nie, jestem kimś o wiele lepszym. Ja już jestem wolny i potężny, a ciągle mi mało. Tyle, że ja w przeciwieństwie do ludzi, mogę spełniać swoje ambicje. Mam czas, mam moc, która na to pozwala, a przede wszystkim mam odwagę to robić. Ludzie wiele by chcieli, ale zwyczajnie się boją.

- Jak zawsze musisz traktować ludzi jak niższe formy życia. Niczego nie możesz zrozumieć. I ja mam spędzić resztę życia z kimś takim jak Ty ? Musiałabym być chyba zaczarowana albo chora na umyśle.

- Zaczarowana ? Hm…. niezły pomysł – szepnął pod nosem Loki, tak, aby słowa nie dotarły do uszu dziewczyny. Ludziom jednak zdarzają się chwilowe przebłyski. Szkoda, że akurat w momentach, które nie są dla nich odpowiednie.

 

 

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Hejcia ! Wróciłam

16 cze

Hej hej witajcie z powrotem po tylu miesiącach nieobecności. Cóż na studiach sesja sesje sesją pogania. Trzeba się ostro namachać, żeby wszystko pozaliczać, a w natłoku nauki znaleźć jeszcze parę chwil dla znajomych i samej siebie. Także jak widzicie usprawiedliwienie za tak długą nieobecność mam chyba dobre. Od dziś poczynając wracam na bloga i mogę Wam tylko obiecać, że będzie się działo. Zanim jednak znów powrócę do świata Lokiego, chciałabym Wam coś opowiedzieć. Pewnie każdy z Was zna kogoś takiego kto stroni od ludzi, kogoś kto zwykle się nie odzywa i nie udziela, kogoś kto mimo otoczki odludka jest tak naprawdę niezwykle ciekawym człowiekiem i ma naprawdę interesującą osobowość. Na świecie są miliony takich ludzi – niedostrzeżonych, nieoszlifowanych diamentów. W sumie to trochę dziwne, bo przecież Ci ludzie są na maksa dostrzegalni, spotykamy ich przecież codziennie. Nie potrafimy tylko spojrzeć głębiej, poza typowy stereotyp dziwaka. Uwierzcie ludzie nie ma nic złego w byciu trochę dziwnym. To nas odróżnia od tych wszystkich szarych i nudnych. No, ale już zgubiłam wątek. Chodzi mi o to, że mam znajomego, właśnie takiego nieodkrytego diamencika. Prowadzi on bloga, niedawno go założył, biorąc ze mnie przykład. Czeka na komentarze, ale nikt nie jest chętny jakoś. Dlatego zwracam się do Was z olbrzymią prośbą, dołóżcie swoją cegiełkę do jego fundamentu na którym będzie budował swoje marzenia. Poświęćcie małą chwilkę na dodanie komentarza. Zróbcie mi taki prezent z okazji powrotu. To nie jest żadna reklama, ani nikt mi za to nie płaci. Chcę tylko komuś pomóc. Liczę na Was. Jesteś przecież najlepszymi fanami na świecie :) – http://popkulturalnyblog.blogspot.com/2016/05/swiat-stevena-universe-cz.html?spref=fb. Kolega ma naprawdę talent. Wesprzyjcie go. Do usłyszenia :)

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii