RSS
 

Rozdział 71

06 sty

Choć Jane nie mogła sobie tego wyobrazić,w końcu nadszedł dzień ślubu Amy i Lokiego. Jak przystało na dobrą druhnę, a także przyjaciółkę pomagała pannie młodej dobrze się przygotować. Robiła też to, aby móc porozmawiać z Weber na osobności. Amy natomiast kompletnie nie zwracała uwagi na obecność Foster, była zbyt zainteresowana swoim odbiciem w lustrze. Z niezwykłą starannością poprawiła diadem i zabrała się do ubierania sukni ślubnej :

- No co się tak patrzysz ? Może byś pomogła – syknęła Amy, chcąc,aby Jane zawiązała jej biały gorset. Foster ostrożnie wiązała, zaczynając rozmowę :

- Na pewno wiesz co robisz ? Może Loki cię szantażuje… cokolwiek  zrobił pomożemy Ci. Tylko nie wychodź za niego. Razem jakoś przez to przejdziemy.

- Czy ja Cię prosiłam o jakieś mądrości ? Za niecałą godzinę zostanę panią Asgardu, a wtedy nie będziesz mogła już mi nic rozkazać – stwierdziła Amy, wyszarpując sukienkę z rąk oniemiałej Jane – I tak wyjdę za Lokiego – dodała, wkładając stopy w buciki zrobione specjalnie dla niej ze szkła. Foster zrezygnowana udała się do sali tronowej, gdzie wkrótce jej przyjaciółka miała popełnić największy błąd swojego życia. Sala była wyjątkowo udekorowana – w odcieniu zieleni i złota – dwóch, ulubionych kolorów Lokiego. Widać, że Asgard postarał się, aby odpowiednio uczcić te uroczystość. 

***

- Czy Ty Loki Laufeysonie bierzesz za żonę te oto ziemiankę Amy ? – to pytanie z pewnością przeszło przez gardło Odynowi niezwykle ciężko, mimo iż Frigga promieniowała wręcz radością. Reszta gości miała miny raczej neutralne, nikt nie wiedział czego się po tym spodziewać. 

- Tak – odpowiedział Loki, patrząc lekko cynicznie na swoją wybrankę. Weber się nie uśmiechała, stała sztywno do czasu aż z ust Wszechojca padło stwierdzenie, że oto stali się małżeństwem na wieczność. Wtedy to odrzuciła welon, który zakrywał jej twarz i złośliwie podniosła lewy kącik ust. Loki zdezorientowany wyciągnął rękę do żony, ale Amy uniosła tylko dłoń, a boga odrzuciło na pół metra. Goście zaczęli biec w stronę wyjścia, a Thor z Jane próbował przecisnąć się bliżej do brata. Frigga znieruchomiała, Odyn chwycił mocno włócznię i ustał bliżej żony, gotowy jej bronić. Tymczasem Loki zdążył już wstać i się otrzepać. Amy patrzyła na niego z politowaniem :

Co się stało skarbie ? Nie masz tyle siły ? 

Widzę, że Ty masz jej w nadmiarze – syknął Kłamca, w skupieniu przeczesując myśli żony, ale ku jego zdziwieniu nie mógł się do nich dostać. Nie dał jednak tego poznać i z kamienną miną, ciągnął dalej konwersacje : 

- Skąd w Tobie tyle mocy ?

- Twoja moc to moja moc – odpowiedziała od niechcenia Amy, kierując się w stronę pary królewskiej – A skoro już mam tę moc, to może wezmę sobie i koronę Asgardu – powiedziała, kierując dłonie na Odyna i Friggę. W tym samym momencie coś uderzyło ją w tył głowy – to Thor postanowił włączyć się w rodzinną sprawę. Weber postanowiła nie być dłużna, pstryknęła palcem, znikając w obłoku dymu. Martwa cisza zapadła na 4 sekundy, bo właśnie po tym czasie Amy pojawiła się za plecami Thora, raniąc go boleśnie sztyletem. Zadowolona z siebie, ponownie ruszyła w kierunku Friggi i Odyna. Loki gorączkowo myślał, ale brak wejścia do umysłu Weber strasznie go denerwował, nie wiedział co robić, dopóki Foster nie krzyknęła zdesperowanym głosem :

- To przez ten diadem, zerwijcie jej go z głowy.

Lokiemu nie trzeba było dwa razy powtarzać. W błyskawicznym tempie dogonił żonę i chwycił za diadem. Dokładnie w tej samej chwili Odyn strzelił w kobiete wiązką z włóczni. Skutek był taki, że dziewczyna odzyskała kolor włosów i zniknęły czarne plamy pod oczami, ale niestety strzał Wszechojca był zbyt precyzyjny i nim ktokolwiek się zorientował, że Amy już wygląda normalnie, promienie z włóczni sięgnęły jej oczu. Upadła na ziemię, łapiąc się za twarz. Umysł ponownie się otworzył i Loki właśnie zrozumiał, że jego żona straciła wzrok… 

 
Komentarze (3)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Lunatyk~

    21 lutego 2017 o 00:53

    Ohoho, dzieje się ;) Nie mogę się doczekać co się dalej wydarzy!
    Żałuje tylko, że rozdziału nie pojawiają się częściej.
    Pozdrawiam

     
  2. ~Mirt Laufeydotir

    19 marca 2017 o 13:25

    Napisałaś to w moje urodzinki….11….kocham twój blog ale loki taki wredny nie jest

     
  3. ~Mirt Laufeydotir

    19 marca 2017 o 13:27

    Napisałaś to w moje urodzinki….11….kocham twój blog ale loki taki wredny nie jest. Czemu ona straciła wzrok…. To jest straszne. Pisz dalej proszę