RSS
 

Archiwum - Czerwiec, 2017

Rozdział 73

18 cze

Loki szedł luźnym krokiem. Odyn zarządził jakieś zebranie w sali tronowej, podobno ważne. Nie żeby Kłamca specjalnie się przejmował zarządzeniami przybranego ojca, ale nie trudno było zgadnąć, że te spotkanie będzie dotyczyć Amy,a właściwie to jej wypadku. Loki mimo zewnętrznego spokoju, z lekką obawą uchylił drzwi sali. Tak jak sądził zebrała się cała śmietanka towarzyska Asgardu – para królewska oraz Thor z Jane. Wchodząc, chrząknął znacząco, żeby zaznaczyć swoją obecność, a potem uśmiechnął się i swobodnie podszedł do zebranej rodziny.

- Co się dzieje ? – zapytał tonem, jakby spotkali się na rodzinnym pikniku.

- W końcu raczyłeś się zjawić – burknął Odyn

- Musiałem się zająć swoją żoną drogi ojcze – odpowiedział Loki, dobitnie akcentując słowo ,,żoną”. Thor się skrzywił, a Jane posłała Kłamcy spojrzenie pełne pogardy. Jedynie Frigga stała spokojnie przy boku męża i wpatrywała się cierpliwie w przybranego syna.

- Dowiem się co się dzieje ? – spytał ponownie, już nieco zniecierpliwiony.

- Rozważamy co zrobić z Amy – wyjaśnił Thor.

- Jeśli chcecie ją wyleczyć – to proszę bardzo, przecież nie będę Wam przeszkadzał.

- Chcemy ją odesłać na Ziemię – powiedziała Frigga, po raz pierwszy zabierając głos. Loki spojrzał z lekkim zdezorientowanym wzrokiem. Otworzył usta jakby chciał zaprotestować, ale po chwili jednak się rozmyślił. Najwyraźniej nie chciał tego robić przy świadkach. Przyłożył tylko dłonie do skroni i skierował spojrzenie w oczy matki. Przyjęła myśli syna ze smutkiem.

- Możecie rozmawiać z nami – syknął Odyn, przypominając o swojej obecności.

- Loki nie chce, żeby ona odeszła – wytłumaczyła zgromadzonym Frigga.

- Asgard jest niebezpieczny dla śmiertelników, ona mogła zginąć, mogłem ją zabić. To nie jest miejsce dla niej, na Ziemi będzie jej lepiej.To jest jej dom. Wyślemy ją jeszcze dzisiaj. To już postanowione !

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii